Jeśli...


Może trochę te dwie części do siebie nie pasują, przyznaję. 

Jeśli odejdziesz- zniknę 
i nigdy nie zobaczysz mnie.
Jeśli będziesz krzyczał- zamilknę
i nigdy nie odezwę się.
Jeśli uderzysz- oddam mentalnie
i będzie cię sumienie jeśc.
Jeśli zadrwisz - odpowiem banalnie
i już nigdy nie powiem ci "cześc".
Jeśli pokochasz- zakocham się w tobie
i będziemy już zawsze razem.
Jeśli umrzesz- nie wybaczę sobie
i będę zła na ciebie zarazem.

Bo miłośc jest zmienna 
i należy o niej śnic.
Jest jak przyjaciółka bezimienna,
która pozwala życ.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Aniele

Odrzucona

Przeminęłam