...
Marzenia w gruzach legły,
zasnute niedopowiedzeń mgłą.
Wśród tych odłamków cegły,
musiałam podroż odbyć długą.
Szłam przez wspomnienia,lata,chwile.
To wszystko było jak ciemny las.
W brzuchu nadal miałam motyle,
a mały płomyczek nadziei nie zgasł.
Teraz patrzę na to wszystko
i nie wierzyć wciąż chcę,
gdy myślę,że cel był blisko
i nagle oddalił się.
Tak chciałam spełnienia tych marzeń,
że zgubiłam w rzeczywistości się.
Nie wiem co się jeszcze wydarzy,
ale wierzę,że lepszy będzie jutrzejszy dzień.

Przebywasz drogę nie ruszając się z miejsca.
OdpowiedzUsuńTakie jest życie. :[
Usuń