Aniele
Przyjdź mój aniele.
Nie wymagam tak wiele.
Chcę poczuć twój oddech na moim ciele.
Chcę słyszeć twój głos w moich włosach.
Chcę opowiedzieć ci o swoich losach.
Chcę szeptać ci czułe słowa,
poznawać ciebie zawsze od nowa.
Wiem dobrze,że nigdy mi się nie znudzisz,
bo wciąż nad rozszyfrowaniem mnie się trudzisz.
Lubię patrzeć,gdy jesteś skupiony,
lub troszkę lekko urażony.
Lubię tulić cię w mych ramionach
dla tej przyjemności mogłabym skonać.
Zawsze jesteś blisko mnie,
najczęściej wtedy,gdy wstaje dzień.
Całuję cię czule wtedy,kochanie
i wiem,że dopóki jesteśmy razem,nic nam się nie stanie.
Kocham zawsze i zawsze kochałam
i wiem,że tylko twą miłość odwzajemniałam.
Ty mnie pocieszasz,głaszczesz,całujesz,
a gdy mnie wyzywasz blefujesz.
Mimo wszystko chcę przy tobie być
i w twoich wielkich ciepłych ramionach ,aniele,się skryć.

hmmmmm....
OdpowiedzUsuńMhm ;) Potem była jeszcze matematyka :P.
UsuńA jak Giertych wymyślił rym... Haha! Do dzisiaj to pamiętam ;P